Nasze Talerze

Sos meksykański do makaronu na zimę (Wersja do druku)

Domowy sos pomidorowo-paprykowy na zimę, gęsty i słodko-kwaśny, do makaronu, kanapek i jajek. Przepis trzyma sprawdzone proporcje warzyw do octu, dzięki czemu bezpiecznie przetrwa w słoikach poza lodówką.

# Składniki:

Na sos (ok. 7 słoiczków po 250 ml)

01 - 2,5 kg mięsistych pomidorów (np. malinowych lub lima), obranych
02 - 700 g czerwonej papryki, oczyszczonej z gniazd nasiennych
03 - 300 g zielonej papryki, oczyszczonej z gniazd nasiennych
04 - 500 g cebuli
05 - 2 ząbki czosnku, przeciśnięte
06 - 150 ml octu spirytusowego 10%
07 - 100 g cukru (ok. 1/2 szklanki)
08 - 1 łyżka soli
09 - 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
10 - 1/2 łyżeczki wędzonej papryki (opcjonalnie)
11 - 1 łyżeczka suszonego oregano
12 - 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu mielonego

# Przygotowanie:

01 - Zanurz pomidory na chwilę we wrzątku, żeby skórka łatwo zeszła, ostudź w wodzie i obierz, potem grubo pokrój.
02 - W dużym garnku gotuj pomidory, paprykę, cebulę i czosnek bez przykrycia na małym ogniu około 30 minut, aż całkowicie zmiękną, mieszając co kilka minut.
03 - Zmiksuj ugotowane warzywa blenderem ręcznym prosto w garnku do konsystencji gładkiej papki, bez większych kawałków.
04 - Dodaj ocet, cukier, sól i przyprawy. Gotuj dalej bez przykrycia 45 do 60 minut, mieszając często, aż sos wyraźnie zgęstnieje i nie rozlewa się po talerzu.
05 - Gorący sos przełóż chochlą przez lejek do wyparzonych, gorących słoików, zostawiając około 1 cm wolnej przestrzeni pod wieczkiem. Wytrzyj brzegi i zakręć wyparzonymi wieczkami.
06 - Zakręcone słoiki ustaw w garnku z wodą sięgającą kilka centymetrów nad wieczka. Gotuj 15 minut od ponownego wrzenia, wyjmij i zostaw do całkowitego ostygnięcia bez dotykania.

# Uwagi:

01 - Z tej porcji wychodzi sos do około 12-14 talerzy makaronu, zależnie od tego, jak gęsto go rozsmarujesz.
02 - Nie zmniejszaj ilości octu, to on razem z kwasowością pomidorów chroni przetwór w zamkniętym słoiku.
03 - Powyżej 1000 m n.p.m. wydłuż pasteryzację o kilka minut, bo woda wrze tam w niższej temperaturze.