Nasze Talerze

Idealna szarlotka na kruchym cieście z bezą (Wersja do druku)

Szarlotka na kruchym, podpieczonym osobno spodzie z kwaskowymi jabłkami w cynamonie i chrupiącą bezą, która nie płacze i nie opada.

# Składniki:

Na kruche ciasto

01 - 300 g (2 szklanki) mąki pszennej
02 - 150 g (2/3 szklanki) zimnego masła, pokrojonego w kostkę
03 - 100 g (1/2 szklanki) cukru pudru
04 - 2 żółtka
05 - 1 łyżka kwaśnej śmietany 18% (lub lodowatej wody)
06 - Szczypta soli

Na nadzienie jabłkowe

07 - 1,3 kg (6-7 średnich) kwaśnych jabłek, np. szara reneta lub antonówka
08 - 2 łyżki cukru
09 - 1 łyżeczka cynamonu
10 - 1 łyżka soku z cytryny
11 - 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Na bezę

12 - 4 białka (z dużych jajek), w temperaturze pokojowej
13 - 200 g (1 szklanka) cukru
14 - Szczypta soli
15 - 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

# Przygotowanie:

01 - Zimne masło posiekaj z mąką i cukrem pudrem na drobną kruszonkę. Dodaj żółtka, śmietanę i szczyptę soli, zagnieć szybko w gładką kulę i owiń folią. Schłodź w lodówce przez 30 minut.
02 - Rozwałkowane ciasto wylep w formie, uformuj niski brzeg i nakłuj widelcem. Piecz 15 minut w 180°C, żeby się ściął i nie rozmiękł później od soku z jabłek.
03 - Jabłka obierz i pokrój w niedużą kostkę. Wymieszaj z cukrem i cynamonem, dodaj sok z cytryny i mąkę ziemniaczaną, a potem rozłóż równo na podpieczonym spodzie.
04 - Białka ubijaj na sztywną pianę. Dosypuj cukier po łyżce i ubijaj dalej, aż masa będzie gęsta i lśniąca. Na końcu wmieszaj mąkę ziemniaczaną.
05 - Bezę nakładaj łyżką na jabłka w nierówne kopczyki, tak żeby po upieczeniu miała ładną, falującą powierzchnię.
06 - Piecz 35-40 minut w 150-160°C, aż beza się zetnie i lekko złoci, a jabłka pod nią zmiękną.
07 - Wyłącz piekarnik i zostaw szarlotkę w nim z uchylonymi drzwiczkami na około godzinę. Dzięki temu beza nie pęknie przy krojeniu.

# Uwagi:

01 - Szarlotkę ostudź całkowicie przed krojeniem, najlepiej w wyłączonym piekarniku z uchylonymi drzwiczkami, co zajmuje dodatkowo około godziny.
02 - Najlepiej smakuje w dniu upieczenia lub następnego dnia, gdy beza jest jeszcze chrupiąca.