01 -
Dzień wcześniej zalej rodzynki rumem w małym słoiku, przykryj i odstaw w temperaturze pokojowej na co najmniej 12 godzin, najlepiej na całą noc. Zamieszaj raz czy dwa razy, żeby wszystkie równo się napiły.
02 -
Ubij jajka z cukrem na puszystą, jasną masę przez 6-8 minut mikserem na wysokich obrotach. Przesiej mąkę z kakao, proszkiem do pieczenia i solą, dodawaj do piany w trzech partiach, mieszając delikatnie łopatką od dołu do góry, na końcu wlej olej. Przełóż do formy 21 na 32 cm wyłożonej papierem do pieczenia i piecz w 180 stopniach Celsjusza (bez termoobiegu) około 18-20 minut, do suchego patyczka. Wystudź całkowicie.
03 -
Rozdziel jajka na białka i żółtka, żółtka przykryj i odstaw do lodówki do kremu. Białka ubij na sztywną, lśniącą pianę, dodając cukier po łyżce. Wmieszaj mak, przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, na końcu olej. Piecz w tej samej, umytej i ponownie wyłożonej formie w 180 stopniach przez 15-18 minut. Wystudź.
04 -
W połowie szklanki chłodnego mleka rozmieszaj mąkę ziemniaczaną i pszenną na gładką zawiesinę bez grudek. Resztę mleka zagotuj z cukrem. Roztrzepane żółtka hartuj, dolewając gorące mleko łyżką po łyżce i mieszając bez przerwy, potem wlej wszystko z powrotem do rondla razem z zawiesiną skrobiową. Podgrzewaj na małym ogniu, stale mieszając, aż budyń zgęstnieje i zacznie lekko bulgotać, do temperatury około 71 stopni Celsjusza. Przełóż do miski, przykryj folią na styk z powierzchnią i wystudź do temperatury pokojowej. Ubij zmiękczone masło, dodawaj wystudzony budyń po łyżce, miksując do gładkości, na końcu wlej rum.
05 -
Na dnie formy lub na paterze ułóż wystudzony biszkopt kakaowy. Rozsmaruj połowę kremu. Przykryj biszkoptem makowym, delikatnie dociśnij i rozsmaruj resztę kremu na wierchu.
06 -
Odsącz namoczone rodzynki z nadmiaru rumu. Roztop czekoladę w kąpieli wodnej albo krótkimi impulsami w mikrofalówce, wymieszaj z rodzynkami i rozłóż łyżką po całej powierzchni kremu.
07 -
Wstaw ciasto do lodówki na co najmniej 6 godzin, najlepiej na całą noc, żeby warstwy się przegryzły i krem dobrze stężał. Krój ostrym nożem zanurzonym wcześniej w ciepłej wodzie i osuszonym.