Pin it
Clafoutis ze śliwkami to deser, który ratuje późne lato i wczesną jesień, kiedy śliwek jest więcej niż pomysłów na ich wykorzystanie. Francuski oryginał robi się zwykle z czereśniami, ale wersja ze śliwkami i mielonymi migdałami wychodzi równie dobrze, a może nawet lepiej, bo owoc ma więcej kwasowości i lepiej trzyma formę po upieczeniu.
Nie trzeba mieć doświadczenia w pieczeniu. Całość to właściwie jeden gładki, budyniowy krem wylany na owoce, więc największym wyzwaniem jest cierpliwość, żeby wyjąć deser z piekarnika w dobrym momencie, kiedy środek jest ledwie ścięty, a brzegi już złociste.
Podaje się go letni, prosto z formy, z odrobiną cukru pudru na wierzchu. Nie potrzeba bitej śmietany ani lodów, chociaż nikt nie będzie miał nic przeciwko.
Śliwki i aksamitny migdałowy krem
Lista jest krótka, ale każdy składnik ma swoje zadanie w strukturze budyniu. Wybierz śliwki, które są mocno wybarwione i lśniące, ale wciąż jędrne w dotyku, zgodnie z poradnikiem uniwersyteckiego centrum rolniczego o wyborze owoców. Zbyt twarde zostaną kwaśne po upieczeniu, a przejrzałe rozpadną się w kremie.
- Śliwki. Główny bohater deseru, ich lekka kwaskowość równoważy słodki krem.
- Jajka. Spinają krem w gładką, budyniową masę podczas pieczenia.
- Cukier. Słodzi krem i pomaga mu lekko skarmelizować się na brzegach formy.
- Mielone migdały. Dodają orzechowej głębi i sprawiają, że krem jest gęstszy niż we francuskim oryginale.
- Mąka pszenna. Niewielka ilość wystarczy, by krem trzymał formę po upieczeniu.
- Śmietanka kremówka. Odpowiada za aksamitną, budyniową konsystencję.
- Masło. Natłuszcza formę i dodaje smaku brzegom ciasta.
- Ekstrakt z wanilii. Łagodzi smak jajek i podkreśla owocowy aromat.
- Cukier puder. Ostatni akcent tuż przed podaniem.
Jak złożyć i upiec cały deser
- Nagrzej piekarnik i przygotuj formę. Rozgrzej piekarnik do 180°C góra-dół i natłuść masłem okrągłą lub owalną formę o średnicy około 26 cm.
- Przygotuj śliwki. Umyj owoce, przekrój na połówki i usuń pestki. Ułóż połówki przekrojem do góry, ciasno jedna obok drugiej, w formie.
- Zmiksuj bazę kremu. Ubij jajka z cukrem przez minutę, aż masa lekko zbieleje, następnie dodaj mielone migdały, mąkę i szczyptę soli.
- Dolej śmietankę. Wlej śmietankę kremówkę i ekstrakt z wanilii, miksuj do uzyskania gładkiej, lejącej się masy bez grudek.
- Wylej krem na śliwki i piecz. Piecz 40-45 minut, aż wierzch będzie złoty, a środek lekko drżący, ale już ścięty.
- Ostudź i podaj. Odstaw na 10-15 minut, posyp cukrem pudrem i podawaj letnie.
Dlaczego środek ma lekko drżeć
Największy błąd przy tym deserze to wyjęcie go z piekarnika za wcześnie albo trzymanie go w piekarniku zbyt długo, aż środek zupełnie przestanie się ruszać. Krem na bazie jajek zachowuje się jak budyń, dalej się ścina przez kilka minut po wyjęciu z piekarnika dzięki ciepłu zgromadzonemu w formie. Bezpieczny i sprawdzony punkt odniesienia to wewnętrzna temperatura około 71°C, próg, przy którym dania na bazie jajek są już w pełni ścięte i bezpieczne do spożycia, zgodnie z wytycznymi uniwersyteckiego programu rozszerzenia rolniczego. W praktyce oznacza to, że środek powinien delikatnie falować, kiedy potrząśniesz formą, ale już nie wyglądać na płynny.
Najczęstszy błąd przy układaniu śliwek
Wiele osób kładzie połówki śliwek skórką do góry, tak jak owoc rośnie na drzewie. W clafoutis działa to na odwrót. Przekrojona, miąższowa strona powinna patrzeć w górę, żeby sok skupiał się w zagłębieniu i karmelizował zamiast rozlewać się pod kremem. Drugi częsty problem to zbyt luźne ułożenie owoców, przez co krem zalewa je nierówno i część formy wychodzi z deseru bez owoców. Ułóż połówki ciasno, niemal stykające się bokami, tak żeby w każdym kawałku było widać owoc po przekrojeniu. Jeśli śliwki są bardzo soczyste, odsącz je kilka minut na papierowym ręczniku, zanim ułożysz je w formie, inaczej krem może wyjść wodnisty przy brzegach.
Zamienniki owoców, mąki i migdałów
Świeże śliwki można zastąpić mrożonymi, ale rozmroź je całkowicie i osusz papierowym ręcznikiem, inaczej nadmiar wody rozcieńczy krem i wydłuży czas pieczenia. Renklody, mirabelki albo dojrzałe morele sprawdzą się tak samo dobrze, zachowaj tylko podobną ogólną wagę owoców. Mąkę pszenną możesz zamienić na mieszankę mąk bezglutenowych w proporcji 1:1, efekt jest nieco gęstszy, ale wciąż przyjemny. Jeśli ktoś w domu nie je orzechów, pomiń mielone migdały i zastąp je taką samą ilością mąki, krem będzie mniej orzechowy, ale równie aksamitny.
Przechowywanie i odgrzewanie reszty
Resztki przykryj i trzymaj w lodówce, najlepiej zjedz je w ciągu trzech dni, kiedy krem jajeczny jest najświeższy i najbardziej aksamitny. Podgrzewaj porcję krótko w piekarniku nagrzanym do niskiej temperatury albo w mikrofalówce na pół mocy, żeby krem nie zrobił się gumowaty. Clafoutis smakuje też dobrze na zimno, prosto z lodówki, jako szybkie śniadanie następnego dnia.
Z czym podawać letnie clafoutis
Najprościej posyp je cukrem pudrem tuż przed podaniem i jedz jeszcze ciepłe, kiedy krem jest najbardziej aksamitny, a owoce wciąż gorące. Gałka lodów waniliowych albo łyżka gęstego jogurtu naturalnego dobrze równoważą słodycz i dodają chłodnego kontrastu. Na jesienny podwieczorek sprawdzi się też z filiżanką mocnej czarnej herbaty albo kawy, które przełamują maślany smak kremu.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy clafoutis można zrobić z mrożonych śliwek?
Tak, ale rozmroź je całkowicie i dokładnie osusz papierowym ręcznikiem przed ułożeniem w formie. Mrożone owoce oddają więcej wody niż świeże, więc bez osuszenia krem może wyjść zbyt wodnisty i potrzebować kilku dodatkowych minut pieczenia.
- Czym zastąpić mielone migdały?
Możesz użyć takiej samej ilości mąki pszennej albo zmielonych orzechów laskowych, jeśli zależy ci na podobnym orzechowym smaku. Osoby z alergią na orzechy powinny całkowicie pominąć migdały i zastąpić je dodatkową łyżką mąki.
- Jak długo mogą stać resztki clafoutis w lodówce?
Przykryte resztki najlepiej zjeść w ciągu trzech dni. Krem na bazie jajek i śmietanki najszybciej traci świeżość, więc trzymaj go szczelnie zakryty i z dala od produktów o intensywnym zapachu.
- Skąd wiadomo, że clafoutis jest już upieczone?
Wierzch powinien być złoty, a środek lekko drżący, kiedy delikatnie potrząśniesz formą, ale już nie płynny. To odpowiada w przybliżeniu wewnętrznej temperaturze około 71°C, przy której dania na bazie jajek są już w pełni ścięte.
- Czy clafoutis można przygotować z wyprzedzeniem?
Krem najlepiej zmiksować i upiec tego samego dnia, kiedy ma być podany, bo na ciepło smakuje najlepiej. Możesz jednak wcześniej umyć, wypestkować i poukładać śliwki w natłuszczonej formie, przykryć i trzymać w lodówce kilka godzin przed dolaniem kremu.
- Dlaczego mój deser zapadł się po wyjęciu z piekarnika?
Lekkie opadanie środka po ostudzeniu jest normalne, bo krem traci parę i powietrze wbite podczas miksowania. Mocne zapadnięcie zwykle oznacza, że krem był zbyt rzadki albo forma stała zbyt nisko w piekarniku i wierzch upiekł się, zanim środek zdążył się ściąć.
- Czy clafoutis smakuje dobrze na zimno?
Tak, po schłodzeniu konsystencja robi się gęstsza i bardziej zwarta, trochę jak budyń. Wielu osobom smakuje wtedy nawet bardziej niż na ciepło, zwłaszcza jako dodatek do porannej kawy.