Pin it
Faworki, czyli chrust, pojawiają się w polskich domach raz w roku. Mimo to każdy rozpoznaje ich zapach od razu.
Ten przepis bazuje na starej recepturze: mąka, żółtka, śmietana i odrobina spirytusu. Ten ostatni składnik brzmi dziwnie, dopóki nie spróbujesz faworków bez niego. To on odpowiada za charakterystyczną kruchość i pęcherzyki powietrza w cieście.
Zrobisz je w niecałą godzinę. Największym wyzwaniem będzie utrzymanie odpowiedniej temperatury oleju. Reszta to już tylko cierpliwe wałkowanie i smażenie partiami.
Z czego robi się faworki
Do faworków potrzeba tylko kilku składników, ale każdy ma swoją rolę. Wybierz mąkę o wyższej zawartości białka i żółtka od jajek w temperaturze pokojowej. Dzięki temu ciasto łatwiej się rozciąga.
- Mąka pszenna. Nadaje ciastu strukturę i pozwala rozwałkować je na cienkie, przejrzyste płaty.
- Żółtka. Dodają kruchości i tego charakterystycznego, lekko maślanego smaku.
- Śmietana. Zmiękcza ciasto i ułatwia wałkowanie na bardzo cienkie paski.
- Spirytus lub wódka. Hamuje rozwój glutenu, dzięki czemu faworki są kruche, a nie gumowate, i szybko odparowuje z gorącego oleju.
- Cukier puder. Odrobina w cieście, a reszta na koniec, do obsypania gotowych faworków.
- Sól. Podkreśla smak i równoważy słodycz cukru pudru na wierzchu.
- Masło. Opcjonalny dodatek, dzięki któremu ciasto jest jeszcze bardziej kruche.
- Olej lub smalec do smażenia. Musi być gorący i w dużej ilości, żeby faworki smażyły się szybko i nie wchłaniały tłuszczu.
Jak usmażyć chrupiące faworki
- Zagnieć ciasto. Mąkę przesiej z solą i cukrem pudrem. Dodaj żółtka, śmietanę i spirytus. Zagniataj ciasto, aż będzie gładkie i zwarte.
- Wybij ciasto wałkiem. Rozwałkuj kulę na grubszy placek i uderzaj go wałkiem przez kilka minut, aż zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza. To ten krok, który naprawdę odpowiada za chrupkość.
- Odstaw ciasto do odpoczynku. Zawiń je w folię spożywczą i odstaw na 30 minut w temperaturze pokojowej, żeby gluten się rozluźnił i ciasto łatwiej się rozwałkowało.
- Rozwałkuj cienki płat. Podziel ciasto na 2-3 części i rozwałkuj każdą na płat grubości około 2 milimetrów. Im cieniej, tym faworki będą delikatniejsze.
- Wytnij i uformuj wstążki. Pokrój ciasto w paski o szerokości 3-4 centymetrów i długości około 12 centymetrów. Natnij każdy pasek wzdłuż na środku i przewlecz jeden koniec przez nacięcie, formując kokardkę.
- Smaż na gorącym tłuszczu. Rozgrzej olej lub smalec do 180 stopni i smaż faworki partiami po około 30-45 sekund z każdej strony, aż będą złociste. Nie wrzucaj zbyt wielu naraz, bo obniżysz temperaturę oleju.
- Osusz i obsyp cukrem. Wyjmij faworki łyżką cedzakową na papierowy ręcznik. Po ostygnięciu obficie obsyp je cukrem pudrem.
Po co w cieście jest spirytus
Spirytus albo mocna wódka w cieście na faworki nie jest fanaberią. Alkohol ogranicza rozwój glutenu, dzięki czemu ciasto zostaje kruche zamiast elastyczne i gumowate. Podczas smażenia w gorącym tłuszczu alkohol odparowuje niemal natychmiast, więc w gotowych faworkach nie poczujesz jego smaku. Jeśli wolisz obejść się bez procentów, część przepisów zastępuje spirytus łyżką octu. Efekt jest podobny, choć nieco słabszy. Podobny trik z alkoholem w cieście znajdziesz w naszej babce szafranowej, gdzie odrobina spirytusu też poprawia strukturę wypieku.
Temperatura oleju decyduje o wszystkim
Za twarde albo tłuste faworki niemal zawsze odpowiada zła temperatura oleju. Zbyt zimny olej sprawia, że ciasto nasiąka tłuszczem zamiast się smażyć. Zbyt gorący przypala je z zewnątrz, zanim środek zdąży się usmażyć. Idealna temperatura to około 180 stopni Celsjusza, czyli poniżej punktu dymienia większości olejów roślinnych. Bez termometru wrzuć do oleju mały kawałek ciasta. Jeśli od razu zaczyna skwierczeć i wypływa na powierzchnię, temperatura jest odpowiednia.
Skąd wzięła się ta tradycja
Faworki jedzą Polacy niemal wyłącznie w karnawale, a szczyt przypada na tłusty czwartek. Nazwa i kształt kokardki pochodzą jeszcze z czasów, gdy przed Wielkim Postem trzeba było zużyć zapasy jajek, masła i cukru. Więcej o historii tego tradycyjnego ciasta przeczytasz na polskiej Wikipedii. Jeśli szukasz innych karnawałowych słodkości, sprawdź nasze pierniczki miodowe albo drożdżowe drożdżówki z jabłkami.
Co zrobić z resztą białek
Przepis wykorzystuje same żółtka, więc zostanie ci sześć białek. Nie wyrzucaj ich. Zamień je w puszystą pianę na bezę albo w klasyczny kogel-mogel na następny dzień. Białka trzymają się w lodówce w szczelnym pojemniku do czterech dni, a w zamrażarce nawet kilka miesięcy.
Przechowywanie i podawanie faworków
Faworki najlepiej smakują tego samego dnia, kiedy jeszcze chrupią najgłośniej. Trzymaj je w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej, nie w lodówce, bo wilgoć szybko je zmiękczy. Jeśli zrobisz ich więcej, obsyp cukrem pudrem dopiero tuż przed podaniem, żeby nie rozpuścił się od wilgoci ciasta. Na drugi dzień odzyskasz chrupkość, podgrzewając je przez chwilę w piekarniku nagrzanym do 150 stopni.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy mogę zrobić faworki bez alkoholu?
Tak, możesz użyć łyżki octu spirytusowego zamiast alkoholu. Efekt na kruchość ciasta będzie podobny, choć odrobinę słabszy, a sam ocet odparuje razem z wilgocią podczas smażenia.
- Jak długo można przechowywać faworki?
Świeże faworki najlepiej zjeść tego samego dnia lub najpóźniej następnego. W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej zachowają chrupkość przez około dwa dni, potem robią się coraz bardziej miękkie.
- Czy da się przygotować ciasto wcześniej?
Tak, ciasto możesz zawinąć szczelnie w folię i trzymać w lodówce nawet do dwóch dni przed smażeniem. Wyjmij je wcześniej, żeby zdążyło ogrzać się do temperatury pokojowej, wtedy łatwiej się rozwałkuje.
- Dlaczego moje faworki wyszły twarde?
Najczęściej winne jest zbyt długie wyrabianie albo zbyt gruby rozwałkowany płat ciasta. Ciasto na faworki wałkuje się bardzo cienko, a wyrabiać trzeba tylko do połączenia składników, nie dłużej.
- Olej czy smalec do smażenia?
Oba sprawdzają się dobrze, smalec daje bardziej tradycyjny smak, a neutralny olej roślinny jest wygodniejszy na co dzień. Ważniejsza od rodzaju tłuszczu jest jego temperatura. Powinna wynosić około 180 stopni.
- Czy mogę zrobić większą porcję na przyjęcie?
Tak, przepis łatwo podwoić, zachowując te same proporcje mąki, żółtek, śmietany i spirytusu. Smaż tylko w mniejszych partiach, żeby temperatura oleju nie spadła zbyt mocno.