Pin it
Ciasto Beatka wraca na stoły każdego lata, gdy w kuchni jest urodzaj brzoskwiń i winogron. To warstwowy biszkopt w dwóch kolorach, przełożony kremem budyniowym i owocami zatopionymi w galaretce.
Robię je na rodzinne grille i komunie, bo kroi się w równe kawałki i dobrze znosi kilka godzin w chłodnym miejscu na stole. Jeśli lubisz ciasta na blachę z owocami, to naturalny krok dalej.
Aktywna praca zajmuje około dwóch godzin, ale potem ciasto po prostu stoi w lodówce minimum 4 godziny, najlepiej całą noc, zanim pokroisz je w kwadraty.
Co trafia do blachy z Beatką
Podstawą są dwa biszkopty upieczone osobno, jeden jasny i jeden z kakao. Resztę roboty wykonuje gęsty budyń na żółtkach wymieszany z masłem oraz dojrzałe owoce.
- Jajka. Budują strukturę obu biszkoptów, a żółtka zagęszczają krem.
- Cukier. Słodzi biszkopty oraz krem budyniowy.
- Mąka pszenna. Daje biszkoptom lekką, sprężystą strukturę.
- Kakao. Barwi i aromatyzuje drugi biszkopt, dzięki czemu po przekrojeniu widać warstwy.
- Proszek do pieczenia. Podnosi oba biszkopty podczas pieczenia.
- Mleko. Tworzy bazę budyniu, na którym stoi cały krem.
- Mąka ziemniaczana. Razem z mąką pszenną zagęszcza budyń, żeby krem się nie rozlewał.
- Masło. Ubite z przestudzonym budyniem daje gładki, stabilny krem.
- Brzoskwinie z zalewy. Soczysta, lekko kwaskowa warstwa owocowa między biszkoptami.
- Winogrona. Wypełniają otwory w ciemnym biszkoncie i dodają świeżości.
- Galaretka o smaku agrestowym. Spaja owoce w przezroczystą, lekko żelującą warstwę.
Jak złożyć warstwową Beatkę
- Upiecz jasny biszkopt. Białka ubij na sztywną pianę, dosypuj cukier, dodawaj żółtka po jednym, a na koniec wmieszaj mąkę z proszkiem do pieczenia. Piecz w wyłożonej blaszce w 180°C przez 18-20 minut, do złotego koloru.
- Upiecz kakaowy biszkopt. Powtórz tę samą metodę, dodając kakao do mąki. Piecz w tej samej, oczyszczonej i ponownie wyłożonej blaszce przez 18-20 minut.
- Wykrój otwory w ciemnym biszkoncie. Gdy całkiem ostygnie, szklanką o średnicy 4-5 cm wykrój kilkanaście równo rozmieszczonych kółek. Te otwory wypełnią później owoce i galaretka.
- Ugotuj budyń. Zagotuj większość mleka z cukrem, a resztę zmiksuj z żółtkami, mąką pszenną i mąką ziemniaczaną. Połącz obie części i gotuj na małym ogniu, mieszając bez przerwy, aż budyń zgęstnieje i osiągnie około 71°C. Przestudź go całkowicie, najlepiej w lodówce.
- Zrób krem. Ubij zmiękczone masło na puszystą masę, a potem dokładaj zupełnie zimny budyń łyżka po łyżce, miksując do gładkości. Krem podziel w myślach na dwie części.
- Przygotuj galaretkę i owoce. Galaretkę agrestową rozpuść we wrzątku według instrukcji na opakowaniu i odstaw do przestudzenia. Brzoskwinie odsącz i pokrój w kostkę, winogrona przekrój na pół.
- Złóż ciasto. Na dnie blaszki ułóż jasny biszkopt, rozsmaruj połowę kremu, a na wierzchu ułóż ciemny biszkopt z otworami. Wypełnij otwory brzoskwiniami i winogronami, a na wierzch wylej letnią galaretkę. Wstaw do lodówki na 30-40 minut, aż galaretka zacznie tężeć.
- Dokończ i schłodź. Rozsmaruj drugą część kremu na wierzchu, wygładź powierzchnię i udekoruj resztą owoców. Chłodź minimum 4 godziny, najlepiej całą noc, zanim pokroisz ciasto w kwadraty.
Dlaczego biszkopt trzeba podziurawić
Wykrawanie kółek w ciemnym biszkoncie to jedyny trudniejszy moment w całej Beatce, ale robi największą różnicę na talerzu. Dziury dają owocom i galaretce miejsce, do którego mogą wsiąknąć, więc po przekrojeniu widać kolorowe kropki brzoskwini i winogron zamiast jednej płaskiej warstwy.
Najlepiej wykrawać kółka szklanką o średnicy 4-5 cm, gdy biszkopt jest już całkiem zimny. Odstępy między otworami zostaw równe, bo one utrzymują strukturę ciasta po złożeniu. Ścinki z wykrawania pokrusz i wymieszaj z resztą owoców, nikt nie zauważy różnicy.
Najczęstszy błąd przy robieniu kremu
Największy błąd przy Beatce to dodanie gorącego budyniu do masła. Masło się rozpuszcza, krem rzednie i zamiast gładkiej masy wychodzi coś w rodzaju zupy. Budyń musi być całkiem przestudzony, najlepiej z lodówki, zanim trafi do ubitego masła.
Drugi szczegół to samo gotowanie żółtek. Budyń warto doprowadzić do temperatury około 71°C, stale mieszając, co niszczy bakterie mogące się znajdować w surowych żółtkach, jak opisuje przewodnik FDA dotyczący bezpieczeństwa jajek. Termometr kuchenny przydaje się tu bardziej niż intuicja.
Czym zastąpić owoce i galaretkę
Brzoskwinie z kompotu można zamienić na morele albo ananasa z zalewy, a winogrona na pokrojone w kostkę nektarynki. Zamiast galaretki agrestowej dobrze działa galaretka pomarańczowa albo cytrynowa, bo lekka kwaskowość równoważy słodki krem.
Jeśli nie jesz żelatyny, poszukaj galaretki na bazie agaru. Przygotuj ją dokładnie według opisu na opakowaniu, bo agar tężeje inaczej niż żelatyna.
Jak nalać galaretkę, żeby nie spłynęła
Gorąca, płynna galaretka wlana prosto na owoce znika w szczelinach biszkoptu i ścieka po bokach formy. Odczekaj, aż przestudzi się do temperatury pokojowej i zacznie lekko gęstnieć, powinna jeszcze się lać, ale już nie być wodnista.
Wtedy owija owoce równą, przezroczystą warstwą, a nie rozlewa się po całej blasze. Jeśli zdąży stężeć za bardzo, podgrzej ją chwilę i znów odczekaj do właściwej konsystencji.
Przechowywanie Beatki w lodówce
Beatka ma w środku krem maślano-budyniowy, więc nie może stać w cieple. Poradnik Iowa State University Extension dotyczący wypieków z nadzieniami przypomina, że desery z kremem, jajkami i owocami trzeba schłodzić najpóźniej dwie godziny po upieczeniu lub złożeniu, zobacz wskazówki Iowa State University Extension.
W praktyce lodówka przyda się zaraz po złożeniu ciasta, przykryte folią lub pod pokrywką blachy. Zjedz je w ciągu 2-3 dni. Mrożenie nie jest dobrym pomysłem, bo galaretka i winogrona po rozmrożeniu puszczają wodę i ciasto się rozmoknie.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy mogę zrobić Beatkę bez wykrawania otworów w biszkoncie?
Możesz, ciasto nadal będzie smaczne, ale straci charakterystyczne kolorowe kropki owoców widoczne po przekrojeniu. W takim wariancie rozłóż owoce równą warstwą na całym biszkoncie i zalej galaretką jak zwykle.
- Jak długo Beatka wytrzymuje w lodówce?
Najlepiej zjeść ją w ciągu 2-3 dni od złożenia, trzymając pod przykryciem w lodówce. Krem budyniowo-maślany i owoce łatwo się psują, więc nie zostawiaj ciasta w temperaturze pokojowej dłużej niż dwie godziny.
- Czy świeże brzoskwinie zastąpią te z kompotu?
Tak, jeśli są bardzo dojrzałe i słodkie. Obierz je, pokrój w kostkę i lekko osusz papierowym ręcznikiem. Świeże owoce mają mniej soku niż te z zalewy i inaczej zachowują się pod galaretką.
- Dlaczego mój krem się rozwarstwił albo zrobił grudki?
Najczęściej budyń był jeszcze ciepły, gdy trafił do ubitego masła, i masło się po prostu rozpuściło. Drugi powód to zbyt zimne masło. Oba składniki powinny mieć podobną, chłodną temperaturę przed połączeniem.
- Czy Beatkę można przygotować dzień wcześniej?
Tak, to nawet lepszy pomysł. Po nocy w lodówce warstwy dobrze się sklejają i łatwiej kroić równe kawałki. Oba biszkopty możesz upiec dzień wcześniej i trzymać owinięte w folii.
- Czy Beatkę da się zrobić bezglutenowo?
Mąkę pszenną w obu biszkoptach można zamienić na mieszankę mąk bezglutenowych do pieczenia w tej samej proporcji. Mąka ziemniaczana w kremie jest naturalnie bezglutenowa, ale sprawdź etykietę galaretki.
- Z czym najlepiej podawać Beatkę?
Wystarczy samo, dobrze schłodzone, w kwadratowych kawałkach. Na większą okazję dołóż do porcji odrobinę bitej śmietany albo kilka świeżych owoców nawiązujących do tych w cieście.