Pin it
To jeden z tych obiadów, które ratują wieczór, kiedy w lodówce zostało niewiele. Słoik suszonych pomidorów i garść szpinaku zamieniają zwykły makaron w danie, które wygląda jak z włoskiej trattorii.
Cały proces zajmuje mniej czasu niż dowóz jedzenia. Gotujesz makaron, podsmażasz kilka składników na jednej patelni i łączysz wszystko w kremowym sosie, który sam się zagęszcza od parmezanu i odrobiny wody z gotowania.
Co trafia do rondla
To danie potrzebuje tylko kilku sprawdzonych składników, żeby zachwycić smakiem. Postaw na dobrej jakości suszone pomidory w oleju i świeży szpinak, bo od nich zależy cały charakter sosu.
- Makaron. Sprawdzi się krótki kształt jak penne, ale i długi jak tagliatelle. Oba świetnie zbierają kremowy sos.
- Suszone pomidory w oleju. Nadają słodko-kwaśną głębię i intensywny kolor, a olej z zalewy zastępuje część tłuszczu do smażenia.
- Świeży szpinak. Więdnie w kilkanaście sekund i dodaje daniu koloru oraz lekkości.
- Śmietanka 30%. Buduje gładki, aksamitny sos bez rozwarstwiania się na patelni.
- Czosnek i cebula. Aromatyczna baza, na której opiera się cały smak sosu.
- Parmezan. Zagęszcza sos i dodaje słonej, orzechowej nuty.
- Płatki chili. Opcjonalny akcent pikanterii, który przełamuje słodycz pomidorów.
Od garnka do talerza
- Ugotuj makaron. Wrzuć makaron do wrzącej, mocno osolonej wody i gotuj o minutę krócej niż podano na opakowaniu. Dogotuje się później w sosie. Zachowaj pół szklanki wody z gotowania, a resztę odcedź.
- Podsmaż cebulę i czosnek. Na patelni rozgrzej dwie łyżki oleju z suszonych pomidorów. Szklij na nim posiekaną cebulę przez trzy minuty, a potem dodaj czosnek na kolejną minutę.
- Dodaj pomidory i szpinak. Wrzuć pokrojone suszone pomidory i wymieszaj. Dokładaj szpinak partiami, mieszając, aż liście zwiędną. Zajmie to około dwóch minut.
- Wlej śmietankę. Zalej wszystko śmietanką i dopraw solą, pieprzem oraz chili. Gotuj na małym ogniu bez przykrycia przez trzy do czterech minut, aż sos lekko zgęstnieje.
- Połącz z makaronem. Odsącz makaron i przełóż go do sosu razem z parmezanem oraz odrobiną wody z gotowania. Mieszaj, aż wszystko się połączy w błyszczący sos.
Sekret gładkiego sosu
Śmietanka sama w sobie nie zrobi kremowego sosu. Potrzebuje pomocy skrobi. Odrobina wody z gotowania makaronu wiąże tłuszcz i płyn w gładką całość. Dodana pod koniec, oblepia każdy kawałek makaronu zamiast zbierać się na dnie talerza. Trzymaj się małego ognia, kiedy dodajesz parmezan. Zbyt wysoka temperatura sprawia, że ser robi się gumowaty zamiast się rozpuścić.
Dlaczego szpinak potrafi zalać sos
Świeży szpinak to w większości woda. Kiedy więdnie na patelni, część tej wody trafia prosto do sosu. Jeśli wrzucisz od razu całą torbę liści, sos zrobi się wodnisty zanim zdąży się zagęścić. Dodawaj szpinak partiami. Poczekaj, aż każda porcja zmniejszy objętość, zanim dorzucisz kolejną. Według Harvard T.H. Chan School of Public Health, szpinak należy do warzyw liściastych najbogatszych w żelazo i witaminę K, więc naprawdę warto go tu nie żałować.
Czym zastąpić poszczególne składniki
Bez śmietany też się uda. Mascarpone rozprowadzone wodą z makaronu daje podobną gładkość przy mniejszej ilości tłuszczu. Zamiast parmezanu sprawdzi się pecorino albo dojrzały gouda. Makaron bezglutenowy z ryżu czy kukurydzy przyjmuje ten sos równie dobrze, tylko krócej się gotuje, więc pilnuj czasu. Jeśli lubisz kremowe sosy do makaronu w nieoczywistych zestawieniach, spróbuj też makaronu z truskawkami i śmietaną. To zupełnie inny kierunek, ale ta sama technika budowania sosu.
Co podać obok makaronu
Ten makaron jest na tyle bogaty, że najlepiej smakuje z czymś świeżym obok. Spróbuj sałatki z rukolą, fetą i burakami albo kremowej sałatki brokułowej z serem, jeśli wolisz zostać przy podobnym, serowym klimacie. Kromka chrupiącego pieczywa do wycierania talerza też nigdy nie zaszkodzi.
Przechowywanie i odgrzewanie
Resztki trzymaj w szczelnym pojemniku w lodówce, najlepiej zjedz je w ciągu 3 dni. Zgodnie z wytycznymi FDA dotyczącymi bezpiecznego przechowywania żywności, dania na bazie śmietany nie powinny stać w temperaturze pokojowej dłużej niż dwie godziny. Odgrzewaj porcjami na patelni z odrobiną mleka lub wody, mieszając od czasu do czasu. Mikrofalówka zwykle rozwarstwia sos i wysusza makaron.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy mogę użyć mrożonego szpinaku zamiast świeżego?
Tak. Rozmroź go wcześniej i bardzo dokładnie odciśnij nadmiar wody, inaczej sos zrobi się wodnisty. Mrożony szpinak dodajesz od razu do gorącej śmietanki, bo nie trzeba go już podsmażać.
- Jak przechowywać resztki tego makaronu?
Przełóż makaron do szczelnego pojemnika i trzymaj w lodówce do 3 dni. Sos na bazie śmietany nie nadaje się do mrożenia, bo po rozmrożeniu się rozwarstwia.
- Czy da się zrobić tę wersję bez śmietany?
Tak. Zastąp śmietankę serkiem mascarpone rozprowadzonym odrobiną wody z gotowania makaronu, albo użyj gęstego jogurtu greckiego dodanego poza ogniem, żeby się nie zwarzył.
- Jaki makaron sprawdzi się najlepiej?
Krótkie kształty jak penne czy fusilli świetnie zatrzymują kawałki pomidorów i szpinaku w zagłębieniach. Długi makaron typu tagliatelle też działa dobrze, jeśli lubisz nawijać sos na widelec.
- Czy mogę dodać do tego makaronu kurczaka albo krewetki?
Jak najbardziej. Podsmaż pokrojonego kurczaka lub krewetki osobno na patelni do miękkości, a potem dodaj do gotowego sosu razem z makaronem. Dzięki temu białko nie rozgotuje się w kremie.
- Dlaczego mój sos się rozwarstwił?
Najczęściej winny jest zbyt mocny ogień. Śmietanka zagotowana na dużej mocy potrafi się zważyć. Gotuj sos na małym ogniu i wyłącz go, zanim zacznie mocno bulgotać.
- Czy to danie nadaje się do przygotowania z wyprzedzeniem?
Możesz podsmażyć cebulę, czosnek, pomidory i szpinak dzień wcześniej i trzymać w lodówce. Makaron i śmietankę dodaj dopiero tuż przed podaniem, żeby sos zachował świeżą konsystencję.