Pin it
Ciasto Floryda to połączenie czterech warstw w jednym kawałku. Chrupiący spód z orzechami i bakaliami, miękki biszkopt, gładki budyń i błyszcząca czekolada na wierchu. Smak jest bogaty, ale żadna warstwa nie dominuje nad resztą.
To dobry wybór na rodzinne święta albo większe spotkanie, bo kroi się w porcje i dobrze znosi stanie w lodówce. Robota wymaga kilku etapów, ale każdy z nich jest prosty.
Sama praca przy cieście zajmuje około półtorej godziny. Do tego trzeba dodać chłodzenie, najlepiej całą noc, więc od pierwszego miksowania do pierwszego kawałka licz co najmniej dziewięć godzin.
Z czego składa się ciasto Floryda
Floryda to ciasto z czterech osobnych elementów, więc dobrze odmierzyć składniki w grupach przed rozpoczęciem pracy. Postaw na świeże masło, dobre żółtka i orzechy włoskie bez śladu zjełczenia, bo to one niosą smak całego ciasta.
- Herbatniki maślane. Tworzą chrupiącą bazę razem z orzechami, najlepiej sprawdzają się proste herbatniki typu petit beurre.
- Masło. Spaja spód bakaliowy, wchodzi też w skład obu kremów, dlatego warto użyć dobrego masła, nie margaryny.
- Miód. Lepi spód w zwarte grudki i dodaje lekko karmelowego aromatu po podpieczeniu.
- Orzechy włoskie. Dają charakterystyczną chrupkość i lekko cierpki, ziemisty smak.
- Suszona żurawina i daktyle. Wprowadzają owocową słodycz i odrobinę kwasowości, która równoważy tłusty krem.
- Jajka. Ubite z cukrem na puszystą masę, dają biszkoptowi lekkość, bez nich spód biszkoptowy się nie podniesie.
- Mąka pszenna. Buduje strukturę biszkoptu, dodawaj ją delikatnie, żeby nie wygnieść powietrza z piany.
- Mleko i żółtka. Podstawa kremu budyniowego, żółtka zagęszczają go i dają żółty, aksamitny kolor.
- Mąka ziemniaczana. Zagęszcza budyń szybciej i daje gładszą konsystencję niż mąka pszenna.
- Krem czekoladowo-orzechowy. Roztopiony z masłem tworzy błyszczącą, gładką warstwę na wierchu.
Jak powstaje ciasto Floryda
- Upiecz spód bakaliowy. Rozgrzej piekarnik do 180°C. Roztop masło z miodem, wymieszaj z pokruszonymi herbatnikami, orzechami, żurawiną i daktylami, wyłóż na dno wysmarowanej formy 25x35 cm i piecz około 15 minut, do lekkiego zbrązowienia. Wystudź całkowicie.
- Upiecz biszkopt. Ubij jajka z cukrem i cukrem wanilinowym na puszystą, trzykrotnie większą masę, zajmie to kilka minut na wysokiej prędkości miksera. Delikatnie wmieszaj przesianą mąkę, przełóż do drugiej formy tej samej wielkości i piecz około 30 minut w 180°C, do suchego patyczka. Ostudź.
- Zrób krem budyniowy. Zagotuj mleko z cukrem i cukrem wanilinowym. Żółtka rozmieszaj z mąką ziemniaczaną i odrobiną zimnego mleka, wlej do gorącego mleka i gotuj na małym ogniu, mieszając, aż zgęstnieje jak gęsty budyń. Przykryj folią na styk i ostudź do temperatury pokojowej, potem ubij z miękkim masłem na gładki krem.
- Zrób krem czekoladowy. Roztop krem czekoladowo-orzechowy z masłem na małym ogniu albo w kąpieli wodnej, mieszając do połączenia. Odstaw, żeby lekko przestygł, ale został płynny.
- Złóż warstwy. Na wystudzony spód bakaliowy ułóż biszkopt, rozsmaruj równą warstwę kremu budyniowego, a na niej krem czekoladowy.
- Schłodź całość. Wstaw ciasto do lodówki na co najmniej 8 godzin, najlepiej na całą noc, żeby warstwy się związały.
- Pokrój i podawaj. Kroić ciasto zimne, zanurzając nóż w ciepłej wodzie i wycierając go między kawałkami.
Sekret chrupiącego spodu
Spód to połączenie roztopionego masła, miodu i pokruszonych herbatników z orzechami i bakaliami. Piecze się krótko, bo zadaniem pieczenia jest tylko sklejenie składników, nie ich wysuszenie. Piętnaście minut w 180 stopniach wystarczy, żeby masło i miód się zrumieniły i związały pokruszone herbatniki w zwartą płytę.
Najczęstszy błąd to układanie biszkoptu na jeszcze ciepłym spodzie. Masło w spodzie musi całkiem stężeć, inaczej warstwy się rozjeżdżają podczas krojenia, a spód robi się papkowaty od wilgoci z biszkoptu. Daj mu przynajmniej pół godziny w chłodnym miejscu, zanim zaczniesz układać kolejne warstwy.
Budyń bez grudek i bez ryzyka
Budyń robi się klasycznie: żółtka rozmieszane z mąką ziemniaczaną i odrobiną zimnego mleka, wlane do gorącego mleka z cukrem, a potem gotowane na małym ogniu przy stałym mieszaniu. Trzeba zdjąć garnek z ognia w momencie, gdy masa zgęstnieje jak gęsty krem, bo dalsze gotowanie robi z niej klej.
Dokładne ugotowanie żółtek to też kwestia bezpieczeństwa, nie tylko tekstury. Amerykańska agencja FDA zaleca gotowanie dań z jajek do momentu, w którym są w pełni ścięte, a nie tylko podgrzane. Budyń, który ładnie zgęstniał na patelni, spełnia ten warunek.
Masło do budyniu dodaj dopiero wtedy, gdy krem ma temperaturę pokojową. Ubijaj je partiami, żeby się w pełni połączyło i nie rozwarstwiło.
Zamienniki, które naprawdę działają
Orzechy włoskie można zamienić na laskowe albo pekany, a żurawinę na rodzynki albo suszone wiśnie. Daktyle śmiało zastąp suszonymi śliwkami, smak zostanie podobnie gęsty i słodki.
Krem czekoladowo-orzechowy typu Nutella da się zastąpić domowym kremem z roztopionej gorzkiej czekolady, masła i łyżki mleka, wtedy całość wychodzi mniej słodka i bardziej czekoladowa. Jeśli ktoś w domu nie je orzechów, wybierz gładki krem czekoladowy bez dodatku orzechów i zrób spód bez orzechów włoskich, na przykład z samymi herbatnikami i bakaliami.
Mąkę ziemniaczaną w budyniu możesz zastąpić mąką kukurydzianą w tej samej ilości, efekt zagęszczania jest bardzo podobny.
Ile ciasto Floryda wytrzyma w lodówce
To ciasto z kremem budyniowym, więc jego trwałość jest ograniczona. Wytyczne amerykańskiego ośrodka doradztwa żywieniowego przy Colorado State University podają, że desery i ciasta z kremem budyniowym najlepiej zjeść w ciągu 1-2 dni od przygotowania, mimo przechowywania w lodówce.
Trzymaj ciasto przykryte, najlepiej pod pokrywką albo folią, żeby nie wysuszyło się na wierchu i nie wchłonęło zapachów z lodówki. Jeśli zauważysz pleśń, piankę na kremie albo kwaśny zapach, wyrzuć całą porcję.
Jak pokroić je równo
Ciasto kroi się dobrze tylko wtedy, gdy jest naprawdę zimne, prosto z lodówki. Użyj długiego, ostrego noża i zanurzaj go w ciepłej wodzie między kawałkami, wytrzyj go przed każdym cięciem. Dzięki temu krem czekoladowy nie rozmazuje się na krojonych brzegach.
Z formy 25 na 35 centymetrów wychodzi zwykle około dwudziestu kawałków wielkości jednej porcji. Podawaj je prosto z lodówki, na płaskim talerzu, najlepiej z filiżanką mocnej kawy, która równoważy słodycz czekolady i bakalii.
Najczęściej zadawane pytania
- Czy ciasto Floryda trzeba przygotować dzień wcześniej?
Tak, to najlepsze rozwiązanie. Ciasto musi stać w lodówce co najmniej 8 godzin, żeby warstwy się związały i dało się je równo pokroić. Przygotowanie wieczorem i podanie następnego dnia to naturalny rytm tego ciasta.
- Czym zastąpić krem czekoladowo-orzechowy typu Nutella?
Możesz użyć innego gładkiego kremu czekoladowo-orzechowego albo zrobić własny z roztopionej czekolady, masła i odrobiny mleka. Smak będzie nieco inny, ale konsystencja po schłodzeniu zostanie podobnie gładka.
- Jak długo można przechowywać ciasto Floryda w lodówce?
Ze względu na krem budyniowy najlepiej zjeść ciasto w ciągu 1-2 dni od przygotowania, przechowując je przykryte w lodówce. Po tym czasie krem zaczyna tracić świeżość, nawet jeśli ciasto nadal wygląda dobrze.
- Czy biszkopt do ciasta Floryda da się ubić bez miksera?
Teoretycznie tak, ale w praktyce to bardzo ciężka praca. Siedem jajek z cukrem trzeba ubijać kilka minut na dużej prędkości, żeby masa zbielała i zwiększyła objętość około trzykrotnie. Ręczna trzepaczka rzadko daje taki efekt.
- Czy ciasto Floryda można zamrozić?
Sam biszkopt ze spodem bakaliowym mrozi się dobrze, ale krem budyniowy po rozmrożeniu często się rozwarstwia i robi się wodnisty. Bezpieczniej zjeść całe ciasto świeże, w ciągu kilku dni od przygotowania.
- Jakie orzechy najlepiej sprawdzą się w spodzie?
Orzechy włoskie są klasykiem, ale orzechy laskowe albo pekany też dobrze się tu czują. Ważne, żeby były świeże i lekko posiekane, bo zbyt duże kawałki trudno przeciąć nożem po schłodzeniu.
- Dlaczego krem budyniowy rozwarstwia się po dodaniu masła?
Najczęściej budyń był jeszcze ciepły, gdy dodano masło, albo masło było zbyt zimne i twarde. Oba składniki muszą mieć podobną, pokojową temperaturę, inaczej się nie połączą w gładki krem.